04
Sty

Summertime sadness

. Kategorie: Blog

Na chwilę muszę przerwać chronologię wydarzeń ;) i powrócić do pewnej sesji, która odbyła się w upalny sierpniowy dzień. Ideą był jak najbardziej klasyczny akt z klasą ;) w pięknych okolicznościach przyrody jeziora Trzesiecko w Szczecinku oraz w nowoczesnym, modernistycznym hotelu Active. Do współpracy zaprosiłam piękną, doświadczoną modelkę - Miję. Rzeczywistość potwierdziła moje wcześniejsze odczucia :) Mija pozuje z pasją i wnosi wiele swojej uroczej osobowości w zdjęcia.
Ponieważ wiedziałam, że wykonanie zdjęć będzie częściowo dość trudne (motorówka chybocząca się na środku jeziora), zdecydowałam, że całą sesję wykonam aparatem średnioformatowym rolleiflex sl66. Niektóre ujęcia z motorówki to był poważnie szczyt ekwilibrystyki :D Byłam mile zaskoczona doskonałą ostrością ujęć. Nieskromnie jestem dumna z pięknych tonów, jakie udało się uzyskać ;)
Szczerze, to była jedna z najprzyjemniejszych sesji ever! :) 

wizaż: Viola Mietlicka
rolleiflex sl66/kodak tmax 100



















03
Sty

Sandra

. Kategorie: Blog

Tuż przed Sylwestrową nocą odbyła się moja ostatnia sesja w 2014 z przemiłą Sandrą (Eastern Models). 
Kreacji do sesji użyczyła Magdalena Wilk-Dryło.
Malowała i czesała Viola Mietlicka.
Całej ekipie serdecznie dziękuję! :)

Tak a propos polaroidów, ogromne moje zdziwienie wywołuje niewiedza, powiedziałabym wręcz ignorancja tak wielu fotografów (niekiedy całkiem niezłych) na polskich portalach fotograficznych. Otóż osoby te permanentnie zarzucają mi niepotrzebne tworzenie ramek w fotoszopie (!) :D Mimo iż pod każdym zdjęciem widnieje jak byk podpis "skan polaroid wielki format". Cóż z tego wynika? Ano to, że osoby te nigdy przenigdy nie widziały wcześniej takich polaroidów. Źle to czy dobrze? hmm, moim skromnym zdaniem każdy, kto ma ambicję nazywania się fotografem, powinien choć w niewielkim stopniu znać historię i rodzaje fotografii... Zdaję sobie sprawę, że na portalach foto nie przesiadują absolwenci akademii fotograficznych, ale czy osób tych nie interesowały nigdy początki i rozwój fotografii? Wystarczy sięgnąć do obszernych czeluści internetu, by znaleźć kompendium wiedzy. Także na temat rzeczonych polaroidów. Wówczas może nie byłoby zdziwienia na widok ramki. Owszem, ramka jest, nie musi być. Można ją całkowicie oderwać z papierem, ale... jak na razie mnie bawi, nadaje wygląd retro zdjęciom i nie zamierzam poddawać się presji większości ;)
A tak przy okazji, nie zdarzyło się nigdy, by na zagranicznych portalach kogokolwiek zadziwiała ramka polaroida... wręcz przeciwnie - moje polaroidy oceniane są nawet lepiej od "zwykłych" zdjęć analogowych ;)



scan large format
graflex speed graphic/fomapan 400



scan large format
graflex speed graphic/fomapan 400



scan polaroid large format
graflex speed graphic/fujifilm FP-100C



scan polaroid large format
graflex speed graphic/fujifilm FP-100C



scan polaroid large format
graflex speed graphic/fujifilm FP-100C



scan polaroid large format
graflex speed graphic/fujifilm FP-100C

01
Sty

Szalona sesja z Thierry'm Verger

. Kategorie: Blog

W bardzo mroźny, grudniowy dzień, po raz drugi miałam ogromną przyjemność spotkać się i fotografować wspaniałego tancerza i choreografa, Thierry'ego Verger. Sesja odbyła się w pałacu w Siemczynie. Mimo że zmarzliśmy okropnie, żartom nie było końca ;) 


scan 4x5'
graflex speed graphic/fomapan 400stylizacja: Thierry Vergermaski srebrne: Greg Red










12
Gru

AgA

. Kategorie: Blog

Przed paroma dniami po raz kolejny odwiedziła mnie AgA. Jedna z najbardziej charyzmatycznych, świadomych i profesjonalnych modelek, jakie znam :) Przed każdym spotkaniem z Agą mam lekki stresik ;) Nie tylko bowiem jest to świetna modelka, ale również fotografka, doskonale znająca i poruszająca się w arkanach fotografii tradycyjnej. AgA nie rozmienia się na drobne, nie "biega" po całej Polsce, by mieć jak najwięcej zdjęć. Dawkuje swoją obecność na fotograficznej scenie. Dzięki temu, mimo że pozuje już jakiś czas, jej wizerunek nie znudził się, nie opatrzył. Tym bardziej jest mi miło, że spotkałyśmy się już po raz drugi :) 

AgA ma klasę, charyzmę i urodę przypominającą nieco hollywoodzkie przedwojenne gwiazdy. Jedną z inspiracji sesji były piękne heliograwiury z XIX i początków XX w. a w szczególności dzieła Stanisława Juliana Ignacego Ostroroga.


large format polaroid
graflex speed graphic
Fuji FP-100C


large format polaroid
graflex speed graphic
Fuji FP-100C


large format polaroid
graflex speed graphic
Fuji FP-100C


large format polaroid
graflex speed graphic
Fuji FP-3000B


large format polaroid
graflex speed graphic
Fuji FP-3000B


large format polaroid
graflex speed graphic
Fuji FP-3000B


large format polaroid
graflex speed graphic
Fuji FP-3000B


mentor 13x18
xray


mentor 13x18
xray
25
Lis

Idzie nowe...

. Kategorie: Blog

Nie lubię stać w miejscu... wciąż coś gna mnie dalej i dalej, zachłannie sięgam po więcej, po nowe... Może to mój błąd. Może powinnam skupić się na jednej rzeczy, dopracowywać ją, dopieszczać i poruszać się tylko w bezpiecznych rejonach? Latami "tłuc" potem takie same zdjęcia. Jakie to proste... i nudne. W sumie, co mam do stracenia? Mam nieodparte wrażenie, że moje zdjęcia i tak robię sobie a muzom :P Nie muszę tkwić w bezpiecznych ramach zwanych dumnie stylem, czasem na wyrost, bo zdają się bardziej manierą, ani zwracać uwagę na panującą modę na określony styl (na vogue panują ostatnio tapety w kwiatuszki, białe owalne ramki i esy-floresy malowane na zdjęciach w Photoshopie. Taka mała sugestia, jakby komuś zależało, by podążać za modą ;)... Jak łatwo wpaść w pułapkę popularności, jak łatwo oceniać innych po pozorach. Mój dystans to nie oznaka wyższości. Jestem bardziej obserwatorem i słuchaczem niż duszą towarzystwa. Kto mnie zna, ten wie, jaką jestem straszną marudą, nigdy niezadowoloną lub nie dość zadowoloną ze swoich zdjęć :D Ja po prostu nie lubię nachalnego lansu, zdobywania popularności na siłę, zdobywania jej bynajmniej nie zdjęciami... Znam osoby, które w prywatnych wiadomościach proszą się o lajki pod zdjęciami na facebook'u. Ba! znam takie, które te lajki kupują :O Niech wszystko dzieje się powoli, ale swoim torem... W końcu chyba najważniejsze są zdjęcia, prawda? ;) Zauważyłam, że to jakaś prawidłowość u nas. Weźmy na przykład takie talent show. Czym kierują się głosujący? Co jest ważniejsze? Czy adekwatność kandydata do danego show, talent, merytoryka czy też jego sympatyczny, miły charakter i zdolność zdobywania sobie publiczności tymże charakterem tudzież łzawą historyjką... Zostawmy lepiej te babskie rozważania :D

Jakiś czas temu zarzekałam się, że nigdy przenigdy nie ruszę polaroidów... I znów chichot losu ;) Zachłysnęłam się genialnymi pracami Marca Lagrange, nie mówiąc o moim największym Mistrzu Paolo Roversim. Musiałam pochylić głowę z pokorą i ze wstydem przyznać, iż to ich polaroidy kuszą mnie niepowtarzalnym klimatem. Tak więc ruszyłam do roboty, a właściwie do internetu na poszukiwanie informacji. Dzięki Bogu jest internet, dzięki Bogu są przyjaźni koledzy, którzy pomogą, podpowiedzą od strony technicznej :D Powoli wszystko zaczęło układać się w całość. Jedynie wielce jestem rozczarowana, że nie produkuje się już polaroidów sepii i chocolate :( (Nawiasem mówiąc nie cierpię koloru sepii. TYLKO na polaroidach odcień ten wygląda obłędnie!) Tak więc jakby ktoś miał takowe na zbyciu, to chętnie nabędę :)

Sesja planowana była początkowo z jedną z moich najulubieńszych modelek, inspirującą jak Tilda Swinton. Niestety, troszkę się nie dogadałyśmy, nie doprecyzowałyśmy :( Dlatego trzy dni przed terminem na nowo musiałam przemyśleć całą sesję już pod inną modelkę, równie ulubioną :) 
Byłam chyba zbyt odważna, lub nierozsądna, żeby planować sesję plenerową o tej porze roku :( Nie zdążyłam zrobić wszystkich zaplanowanych kadrów :((( Przenikliwy wiatr był nie do pokonania a zimny, listopadowy deszcz ostatecznie przegonił nas z pola. Martyna i tak była bardzo dzielna: "Nienawidzę was, ale jeszcze jeden kadr" :D
Dziękuję genialnej projektantce - Małgorzacie Motas za wypożyczenie kreacji :)
Violi Mietlickiej dziękuję za makijaż :) Czesała Izabela Grynia z La Belle Szczecinek :) Dziękuję pięknie!
pozowała: Martyna <3

graflex speed graphic
skany 3,5 x 4,5' z pozytywów - polaroid fuji FP-100C



















skany z negatywów odzyskanych z polaroidów :) Nie przypuszczałam, że tak trudno odzyskać kolory :/ Gorzej niż ze slajdów. Szło mi jak po grudzie i na razie uważam, że jest 1:0 dla negatywów :D













kilka tradycyjnych zdjęć: skan 4x5'
graflex speed graphic