Przeminęło z wiatrem - sesja dla Muzeum Regionalnego

. Kategorie: Blog

Od 2 lipca do 6 września w Muzeum Regionalnym w Szczecinku będzie można obejrzeć wystawę "Przeminęło z wiatrem". Wystawa będzie prezentować modę XIX wieku, prawdziwe XIX-wieczne suknie z prywatnej kolekcji Anny Moryto. Każda z odwiedzających pań będzie miała możliwość sprawdzić, czy dziewiętnastowiecznej elegantce było łatwo poruszać się w sukni na krynolinie. Do tej pory suknię można obejrzeć na moich zdjęciach, wykonanych w cudownym szczecineckim parku oraz w pięknej, zabytkowej szkole muzycznej.

Fryzura: La Belle
wizaż: Viola Mietlicka
w rolę modelki wcieliła się pani Anna Dymna, asystent muzealny :)


























Michalina

. Kategorie: Blog

Czas nadrobić zaległości blogowe ;)

Szklarnia przyciągała mnie już od jakiegoś czasu. Przed paroma laty zrobiłam sesję w opuszczonej, pustej szklarni, ale tak coś czułam, że szklarnia pełna kolorowych kwiatów będzie stworzona dla polaroida ;)
Po raz pierwszy współpracowałam ze świetnym projektantem Grzegorzem Kaszubskim. Jego kreacje zachwycają nie tylko na zdjęciach. Piękne materiały, bardzo dobrze uszyte. Polecam!
Modelowała cudowna Michalina <3 Rzadko dziś spotyka się dziewczyny z taką wrodzoną klasą :)
Czesała Izabela Grynia z La Belle
Malowała: Viola Mietlicka
dziękuję Gospodarstwu Ogrodniczemu Andrzej Olejarz za udostępnienie wnętrz do sesji :)


















16
Mar

Projekt Raw Beauties + bonus ;)

. Kategorie: Blog

Było mi bardzo miło, gdy Han Boersma, właściciel galerii w Amsterdamie i Arnehm, zaprosił mnie do wzięcia udziału w nowym projekcie "Raw Beaties Polaroid Project". Projekt polega na zaprezentowaniu dwóch czarno-białych polaroidów o tematyce sensualnej lub erotycznej. Na zdjęciu musi być widoczna wcześniej wydana książka "Raw beauties", którą Han przesłał z piękną dedykacją :)
Więcej o projekcie można przeczytać tutaj: Raw Beauties Polaroid Project
Zdjęcia będzie można oglądnąć na wystawie a także w nowym wydaniu książki :)
Do sesji zaprosiłam sprawdzoną modelkę, z którą bardzo dobrze mi się współpracuje. No i, podoba mi się jej uroda ;) Miałam dwa a nawet początkowo trzy pomysły na tą sesję. Wiedziałam od razu, że nie chcę robić takich zwyczajnych, erotycznych ujęć. Miało być "z jajem", inaczej, z jakąś sugestią. Wbrew pozorom nie jest łatwo wymyślić jakieś inne ujęcie z książką... I nagle: peng! Przecież Statua Wolności trzyma w dłoni książkę :) Skontaktowałam się z moim ulubionym projektantem od dziwnych i mega ciekawych projektów, Gregiem Red. Opowiedziałam mu o pomyśle, o koronie, którą potrzebuję dla modelki, ale niekoniecznie ma to być dosłowne skopiowanie korony Statuy. Greg nie zawiódł mnie i stworzył niesamowicie piękny projekt. Ostatecznie odbiegliśmy daleko od początkowego pomysłu i wyszło nieco... sakralnie ;) 
Drugi pomysł to przewrotny "Czerwony Kapturek" ;) Jak stwierdziłam, bardziej wilk przebrany za Czerwonego Kapturka ;D kuszący sensualną książką "Raw Beauties" w koszyczku ;)
Magda perfekcyjnie odegrała emocje, które chciałam uzyskać w obu projektach :) 

Aparaty: Graflex speed graphic oraz mentor studio 13x18
instant film Fujifilm FP-100B (expired 2007) i FP-100C oraz Fuji medical xray




















10
Mar

Publikacja w "Photoklassik"

. Kategorie: Blog

Jakieś dwa lata temu czekając na samolot na lotnisku w Berlinie, zabijałam nudę przeglądając niemiecką prasę. Tak natrafiłam na rewelacyjny magazyn, poświęcony wyłącznie fotografii tradycyjnej - "Photoklassik". Lektura pochłonęła mnie tak bardzo, że o mało nie przegapiłam samolotu ;D W najśmielszych marzeniach nie mogłam wtedy przypuszczać, że kiedykolwiek w tym właśnie magazynie pojawi się moja publikacja :) Naszła mnie teraz taka myśl (typowo polskie czarnowidztwo :P ), że to chyba ukoronowanie tego, co do tej pory zrobiłam, i że już nic lepszego nie może mi się wydarzyć...

"Wymarzyć sobie historię - polaroidowe portrety Iwony Aleksandrowicz" - tekst: Marc Peschke

Fascynacja procesem zdjęć natychmiastowych trwa nieprzerwanie także w erze cyfrowej: unikalny charakter zdjęć, kolory i nieostrości, szczególna "patyna" materiału - a przede wszystkim oczywiście sam proces powstawania każe wciąż nowym generacjom artystów sięgać po tą starą technikę. 

Tak jak Marina Abramovic, Manuel Alvarez Bravo, Lucien Clergue, Charles Eames, Walker Evans, Gisele Freund, Ralph Gibson, Gottfried Heinwein, Les Krims, Sally Man, Robert Mapplethorpe, Will McBride, Mark Morrisroe, Helmut Newton, Robert Rauschenberg, Jan Saudek, Stephen Shore, Jeanloup Sieff, William Wegman i Minor White - wymieniając tylko niektórych artystów polaroidowych - także Iwona Aleksandrowicz zafascynowała się fotografią natychmiastową.

Skąd bierze się magia jej portretów? Zatrzymana energia fotograficznego momentu? Poezja spojrzenia? Bezpośredniość? Ciepło kolorów? Do dzisiaj nie można zupełnie wyjaśnić magii techniki polaroida. Julian Schnabel, malarz, który także fotografował polaroidy, wyraził to kiedyś tak: "It's about life".

To jest ta bezpośredniość, która przekonuje także w przypadku polaroidów Iwony Aleksandrowicz. To jest nostalgia, która nie oznacza jednak ucieczki od teraźniejszości: wprawdzie kosztowne kostiumy, fantastyczne fryzury portretowanych wyglądają, jakby chodziło o modę z innej epoki, jednakże nie zanurzamy się całkowicie w przeszły świat, lecz poruszamy się pomiędzy rzeczywistością a fantazją, nierzadko naładowaną erotycznie.

Dobry portret opowiada nieco o życiu portretowanej osoby. Stawia pytania: kim jest portretowany? Kim są te kobiety, które tak zmysłowo patrzą w obiektyw a czasem i poza kadr, które znikają w łagodnym sfumato polaroida, w delikatnym rozmyciu? Odbiorca czuje się zaproszony do puszczenia wodzy fantazji, by wymarzyć sobie jakąś historię.

Także bliskość do fotografii mody zachwyca w tych portretach, fotografowanych wielkim formatem (aparatem Graflex Speed Graphic na materiale Fujifilm FP-100C): zmysłowe, egzotyczne, orientalne kostiumy przenoszą nas także pod względem geograficznym w zupełnie inne sfery. Urodzona w 1971 r polska fotografka, Iwona Aleksandrowicz, wie, jak owinąć sobie odbiorcę wokół palca. Fotografię zna już od kołyski. Jej dziadek posiadał studio fotograficzne na Kresach przed II Wojną Światową.































08
Mar

Polaroidowe rozważania z Moniką w tle ;)

. Kategorie: Blog

Jak zapewne po moich ostatnich sesjach widać, zwariowałam kompletnie na punkcie polaroidów :D Trudno mi powiedzieć, co tak bardzo mnie w nich pociąga... magia, która dzieje się niemalże na oczach i na poczekaniu? Niezwykłość kolorów a czasem i dziwnych zaświetleń? Rozdzieranie polaroida jest jak odzieranie jajka-niespodzianki ze sreberka. Nigdy do końca nie wiadomo, co wyjdzie.
Zawsze twierdziłam, że nie cierpię wszechobecnego kiczu, nadmiaru gęstych kolorów w polskiej fotografii, kontrastu niemalże jak z telewizora full HD. I dosłowności. Jeśli w portretach zaczyna się dziać coś więcej, dziwniej, mniej dosłownie, wzbudza to dziwną niechęć lub krytykę. Jasne, nie wszystkim muszą się takie zdjęcia podobać, ale... dlaczego próbujemy zrównać innych twórców do swojej subiektywnej estetyki? Wyobraźmy sobie świat fotografii, gdzie wszyscy portretują w jednym i tym samym stylu... Czyż to nie nudne? Ale wracając do wcześniejszej myśli: skoro nie cierpię kiczu, dlaczego tak polubiłam kiczowate kolorowe polaroidowe ramki, które wzbudzają niezmiennie kontrowersje na polskich portalach? :) Nie wiem. Sama nie wiem, dlaczego je tak lubię. Ale wiem jedno: im mocniej jestem naciskana na rezygnację z tych brzydkich "fotoszopowych" :D ramek, tym bardziej obstaję przy ich pozostawieniu...
Zastanawiam się, czy poniżsi twórcy również muszą się tłumaczyć, dlaczego zostawiają "tą brzydką ramkę"?... Ja już nie zamierzam...

Przykłady? Proszę bardzo:

Alex Covo
Mary Ellen Mark
Paolo Roversi
Chuck Close
Julian Schnabel
Tim Mantoani
Werner Pawlok
Cathleen Naundorf

i wielu innych

Niektórych zdjęć wręcz nie wyobrażam sobie bez ramki. Jak choćby zdjęcie Moniki poniżej. Ramka jest tu dopełnieniem. Całość wygląda jak "święty" obrazek znaleziony na dnie kufra babci...
"Na pocieszenie"... wieść gminna niesie, że także fujifilm zaprzestaje produkcji instant filmu :( Wkrótce nie będę więc miała na czym fotografować :((( Robię wielkie zapasy, ale koszty są ogromne. Jeśli komuś podobają się moje zdjęcia, będę wdzięczna za wszelką pomoc...
http://www.fujifilm.com/products/instant_photo/films/fp_100c/

Dziękuję z całego serca Magdalenie Wilk-Dryło za wypożyczenie projektów do sesji oraz Roxanie Te za rewelacyjny makijaż <3



scan large format polaroid/ graflex speed graphic / FujiFilm FP-100C silk



scan large format polaroid/ graflex speed graphic / FujiFilm FP-100C silk



scan large format polaroid/ graflex speed graphic / FujiFilm FP-100C

scan large format polaroid/ graflex speed graphic / FujiFilm FP-100C silk



scan large format polaroid/ graflex speed graphic / FujiFilm FP-100C silk



I dwa tradycyjne zdjęcia ;) Mentor studio 13x18/ fuji medical xray